.. wiec dzis.. dzis.. kolejny dzien gdy pieprzone przeziebienie.. postanowilo sie ze mna zakumplowac.. i swoim towarzystwem meczy.. moze nie przeokrutnie.. ale.. irytuje..
musze wyzdrowiec.. w 2 dni.. bedzie ciezko.. a po gripexie i apapach mam faze..
bo dnia 3 znowu najazd na miasto królów..
...
ostatni weekend.. bylem blisko katowic..
miasta nie wiele zobaczylem.. ale w zupelnosci widok jednego usmiechu.. spojrzenia.. zrekompensowal brak atrakcji turystycznych..
i dwa weekendy wczesniej.. te same oczy.. usta.. wlosy.. twarz.. heh.. to takie moje malenkie piekno..
..
jest dobrze.. caly czas jestem soba.. i takim zostalem zaakceptowany..
musze wyzdrowiec.. w 2 dni.. bedzie ciezko.. a po gripexie i apapach mam faze..
bo dnia 3 znowu najazd na miasto królów..
...
ostatni weekend.. bylem blisko katowic..
miasta nie wiele zobaczylem.. ale w zupelnosci widok jednego usmiechu.. spojrzenia.. zrekompensowal brak atrakcji turystycznych..
i dwa weekendy wczesniej.. te same oczy.. usta.. wlosy.. twarz.. heh.. to takie moje malenkie piekno..
..
jest dobrze.. caly czas jestem soba.. i takim zostalem zaakceptowany..
Tagi:
something
...
z wiekiem czlowiek staj sie scpetykiem.. gdzie pasmo porazek.. rozczarowan.. jest podwalina jego podejscia..
bylem tym zmeczony.. i aby nie zagrzebac sie w mulistym dnie egzystencji..
pojawil sie plan.. byc zimnym..
i przyszedl taki moment, ze serce choc czasem drgenlo w przyplywie "czegos".. wracalo na swoje miejsce.. i bylo tylko miesniem.. z czasem zaczelo drgac mniej..
i zabawane jest to ze gdy juz myslalem ze osiagnalem stan spokoju.. ze juz wiecej zadnych emocjonalnych niespodzianek nie bedzie i moge zajac sie juz tylko soba..
zabawne..
nie chcacy pojawil sie ktos.. tez zapieral sie nogami i rekoma.. zaslanial sceptycyzmem.. zasadami ktore sobie nalozyla, a ktore wynikly z bolesnych zdarzen przeszlosci.. heh..
a jednak.. stalo sie.. nie byl to grom z jasnego nieba.. pieprzona supernova..
byla mala watla iskierka.. ktora nie zgasla..
nie mam wrazenia, ze to ogien, ktory spala..
daje cieplo.. i to cos.. gdy czlowiek sie blaka dlugo w ciemnosciach i w zimnie.. i znajduje ten ogien ktory.. rozpala go w zyciu na nowo..
i poznalem kogos.. kto nie jest moim odbiciem lustrzanym.. a jest kims kto mnie uzupelnia..
...
z wiekiem czlowiek staj sie scpetykiem.. gdzie pasmo porazek.. rozczarowan.. jest podwalina jego podejscia..
bylem tym zmeczony.. i aby nie zagrzebac sie w mulistym dnie egzystencji..
pojawil sie plan.. byc zimnym..
i przyszedl taki moment, ze serce choc czasem drgenlo w przyplywie "czegos".. wracalo na swoje miejsce.. i bylo tylko miesniem.. z czasem zaczelo drgac mniej..
i zabawane jest to ze gdy juz myslalem ze osiagnalem stan spokoju.. ze juz wiecej zadnych emocjonalnych niespodzianek nie bedzie i moge zajac sie juz tylko soba..
zabawne..
nie chcacy pojawil sie ktos.. tez zapieral sie nogami i rekoma.. zaslanial sceptycyzmem.. zasadami ktore sobie nalozyla, a ktore wynikly z bolesnych zdarzen przeszlosci.. heh..
a jednak.. stalo sie.. nie byl to grom z jasnego nieba.. pieprzona supernova..
byla mala watla iskierka.. ktora nie zgasla..
nie mam wrazenia, ze to ogien, ktory spala..
daje cieplo.. i to cos.. gdy czlowiek sie blaka dlugo w ciemnosciach i w zimnie.. i znajduje ten ogien ktory.. rozpala go w zyciu na nowo..
i poznalem kogos.. kto nie jest moim odbiciem lustrzanym.. a jest kims kto mnie uzupelnia..
...
Tagi:
something
tak wchodzac od czasu do czasu.. na glownej bylo duzo o "One Direction".. tyle gifow.. fotek.. sexi.. ruszylo mnie to tak bardzo.. ze az chcialem znalezc cos w nich co mi sie spodoba.. i tutaj swiat przyszedl z pomoca.. i ja tez wkleje sobie cos o "One Direction".. cos co mi sie cholernie podoba..

i normalnie zgadzam sie z tym :)..

i normalnie zgadzam sie z tym :)..
Tagi:
one direction
... troche inny..
ale ten projekt powstal na podstawie pomyslu Jessegio Smitha.. jak cos polecam zobaczyc jego prace bo sa zajebiste :)
btw. to projekt na tatto.. z projektu na tatto.. wiec taki kiepski zlodziej ze mnie :P
ale ten projekt powstal na podstawie pomyslu Jessegio Smitha.. jak cos polecam zobaczyc jego prace bo sa zajebiste :)
btw. to projekt na tatto.. z projektu na tatto.. wiec taki kiepski zlodziej ze mnie :P
Tagi:
z koziej dupy
26 lutego Misfits w warszawie..
i zastanawiam sie czy tam nie byc.. nie ruszyc swojej dupy aby posluchac legendy..
i jest duza szansa ze pojde..
.. bo czasem muzyka przychodzi i daje cos..
czasem..
i zastanawiam sie czy tam nie byc.. nie ruszyc swojej dupy aby posluchac legendy..
i jest duza szansa ze pojde..
.. bo czasem muzyka przychodzi i daje cos..
czasem..
Tagi:
o niczym
szperajac we wlasnych wspomnieniach..
"Gen" Harrego Adama Knighta.. to moj pierwszy horror jaki czytalem.. nawet nakrecono gniota na podstawie tej niezlej ksiazki "Proteusz".. wywarla n amnie zajebiste wrazenie.. przeczytalem w jeden dzien z wypiekami na wtarzy chowajac sie pzred rodzicami by nie widzieli ze nie czytam ksiazek dla dzieci..
pozyczyla mi go siostra kolegi.. mialem wtedy 11 lat.. i wielka wyobraznie.. a "Gen" opowiadal o grupce rozbitków dryfujacych na tratwie ratunkowej po Morzu Północnym. Zrezygnowani i pogodzeni z losem odnajduja ratunek na platformy wiertniczej.. Na miejscu okazuje się, że platforma nie należy do miejsc zatłoczonych. Wręcz przeciwnie, jest totalnie wyludniona. Bohaterowie, jak to zwykle w tego typu historiach postanawiają zbadać sprawę i przeszukać platformę. To, co na niej znajdują niekoniecznie jest tym, czego się spodziewali… Temat banalny ale spsob w jaki prowadzona jest fabula ksiazki, pozwala wczuc sie w klimat a zarazem nie irytuje glupota bohaterow..
w tych czasach byl wysyp horrorow na VHS.. ale trzeba bylo wyczekiwac okazji by moc je bylo obejrzec pod nieobecnosc rodzicow.. pozatym w wypozyczalniach nikt malolatom nie chcial horrorow wypozyczac..
z ksiazkami tez byl problem.. kamila.. coz Ona nie miala obiekcji by pozyczac je mnie..
i dzieki niej wszedlem w swiat horrorow..
"Manitou"..cykl "Sabat".. "Miasteczko Salem".. i wszystko co tylko bylo dostepne w bibliotece z napisem Horror.. ale "Gen" to byl moj pierwszy..
heh..
"Gen" Harrego Adama Knighta.. to moj pierwszy horror jaki czytalem.. nawet nakrecono gniota na podstawie tej niezlej ksiazki "Proteusz".. wywarla n amnie zajebiste wrazenie.. przeczytalem w jeden dzien z wypiekami na wtarzy chowajac sie pzred rodzicami by nie widzieli ze nie czytam ksiazek dla dzieci..
pozyczyla mi go siostra kolegi.. mialem wtedy 11 lat.. i wielka wyobraznie.. a "Gen" opowiadal o grupce rozbitków dryfujacych na tratwie ratunkowej po Morzu Północnym. Zrezygnowani i pogodzeni z losem odnajduja ratunek na platformy wiertniczej.. Na miejscu okazuje się, że platforma nie należy do miejsc zatłoczonych. Wręcz przeciwnie, jest totalnie wyludniona. Bohaterowie, jak to zwykle w tego typu historiach postanawiają zbadać sprawę i przeszukać platformę. To, co na niej znajdują niekoniecznie jest tym, czego się spodziewali… Temat banalny ale spsob w jaki prowadzona jest fabula ksiazki, pozwala wczuc sie w klimat a zarazem nie irytuje glupota bohaterow..
w tych czasach byl wysyp horrorow na VHS.. ale trzeba bylo wyczekiwac okazji by moc je bylo obejrzec pod nieobecnosc rodzicow.. pozatym w wypozyczalniach nikt malolatom nie chcial horrorow wypozyczac..
z ksiazkami tez byl problem.. kamila.. coz Ona nie miala obiekcji by pozyczac je mnie..
i dzieki niej wszedlem w swiat horrorow..
"Manitou"..cykl "Sabat".. "Miasteczko Salem".. i wszystko co tylko bylo dostepne w bibliotece z napisem Horror.. ale "Gen" to byl moj pierwszy..
heh..
Tagi:
o niczym
...
chodzil za man ten projekt dlugo..
zebralem sie w sobie i jest.. dzisiaj..

i prze przypadek jedna osoba mnie do niego zainspirowala.. nieswiadomie.. dzieki Blondie :)
chodzil za man ten projekt dlugo..
zebralem sie w sobie i jest.. dzisiaj..

i prze przypadek jedna osoba mnie do niego zainspirowala.. nieswiadomie.. dzieki Blondie :)
Tagi:
nic specjalnego
hmm..
jakos tak slow nie moge zebrac w calosc.. ktora by sens i spojnosc wieksza miala..
wiec tylko piosnka ktora od kilku dni wciaz w uszach brzmi..
jakos tak slow nie moge zebrac w calosc.. ktora by sens i spojnosc wieksza miala..
wiec tylko piosnka ktora od kilku dni wciaz w uszach brzmi..
Tagi:
o niczym
..
nowy rok
..
to kolejny rok gdy mam chec spedzic go sam..
usiasc na jakims dachu, z butelka szampana w reku..
nogi obijaja sie o sciane..
i tylko wyboch fajerwerkow maci cisze..
...
nie skladam sobie zadnych obietnic..
wyroslem ze "slow na wiatr"..
..
nowy rok
..
to kolejny rok gdy mam chec spedzic go sam..
usiasc na jakims dachu, z butelka szampana w reku..
nogi obijaja sie o sciane..
i tylko wyboch fajerwerkow maci cisze..
...
nie skladam sobie zadnych obietnic..
wyroslem ze "slow na wiatr"..
..
Tagi:
o niczym
w sobote byl Hunter..
zgredzik dal rade poskakac z malolatami..
cialo wytrzymalo..
potrzebowalem sie wyzyc.. na chwile wylaczyc..
ale na trzezwo..
zgredzik dal rade poskakac z malolatami..
cialo wytrzymalo..
potrzebowalem sie wyzyc.. na chwile wylaczyc..
ale na trzezwo..
Tagi:
o niczym
i spokoj.. wreszcie..
kolejny raz.. serce sie uspokaja..
i bije swoim rytmem.. pompujac krew.. nie szepcze obietnic.. nie tworzy iluzji i marzen.. po prostu bije..
i czuje sie zadowolony..
wciaz cwicze..
i jest lepiej.. przynajmniej nie przypominam juz wypasionej swini.. teraz taka fajniejsza ze mnie swinia.. do tego szlachecka bo z ogonkiem z przodu..
i byl rysunek tydzien temu.. w sumie konczylem go dlugo w bolach.. ale jest :)

i dzis Hunter :) z Chorem Kantata..
bedzie ciekawie :)
kolejny raz.. serce sie uspokaja..
i bije swoim rytmem.. pompujac krew.. nie szepcze obietnic.. nie tworzy iluzji i marzen.. po prostu bije..
i czuje sie zadowolony..
wciaz cwicze..
i jest lepiej.. przynajmniej nie przypominam juz wypasionej swini.. teraz taka fajniejsza ze mnie swinia.. do tego szlachecka bo z ogonkiem z przodu..
i byl rysunek tydzien temu.. w sumie konczylem go dlugo w bolach.. ale jest :)

i dzis Hunter :) z Chorem Kantata..
bedzie ciekawie :)
Tagi:
o niczym








