Znalezione zdjęcia dla pierdolenie:
Brak.
Znalezione filmy dla pierdolenie:
Brak.
w sobote pochowalem ciotke..
pare miesiecy temu miala udar.. spralizowalo jej prawa strone ciala.. i przestala mowic.. nie wiemy czy nas poznawala.. nie wiemy ile rozumiala z tego co mowilismy.. zyla w takim stanie w ktorym nie wiesz czy lepsze jest zycie czy smierc..
niewydolnosc serca zdecydowala ze to juz koniec..
ciezko mi bylo czuc zal ze ktos sie przestal meczyc we wlasnym ciele.. bylo mi za to przykro gdy widzialem swoja babcie stojaca nad trumna siostry..
udalo sie przelknac lzy.. i tylko szklane oczy mogly mnie zdradzic..
ciocia miala 83 lata.. coz taki wiek gdzie stajemy sie coraz mniej odporni na smierc..
zostal teraz sam wujek.. ma 87 lata.. poczatki zacmy ktorej nie chce zoperowac.. mowi "huj w dupe lekarzom.. mi juz i tak niewiele zycia zostalo.." co go widze mowi ze to kwestia czasu.. jestesmy najblizsza rodzina ktora najblizej mieszka.. pozatym mieszkanie wujkow jest moje.. i gdy je kupowalem umowa miedzy nami byla taka ze mam sie nimi zajmowac gdyby sie pochorowali lub jedno z nich zmarlo..
chcialbym powiedziec ze to rodzice mi pomagaja w tym wszystkim.. ale prawda jest taka ze Oni robia najwiecej a Ja pomagam im..
wujek mi nie ufa.. bo raz mi powiedzial zebym za czesto nie przyjerzadzal bo zaraz zaczne przemeblowywac.. obrocilem to w zart.. ale nie bywam za czesto od tego momentu..
pieprzona moralnosc.. ciezko sie czuje z tym ze aby moc byc na swoim ktos musi umrzec..
ehhh
pare miesiecy temu miala udar.. spralizowalo jej prawa strone ciala.. i przestala mowic.. nie wiemy czy nas poznawala.. nie wiemy ile rozumiala z tego co mowilismy.. zyla w takim stanie w ktorym nie wiesz czy lepsze jest zycie czy smierc..
niewydolnosc serca zdecydowala ze to juz koniec..
ciezko mi bylo czuc zal ze ktos sie przestal meczyc we wlasnym ciele.. bylo mi za to przykro gdy widzialem swoja babcie stojaca nad trumna siostry..
udalo sie przelknac lzy.. i tylko szklane oczy mogly mnie zdradzic..
ciocia miala 83 lata.. coz taki wiek gdzie stajemy sie coraz mniej odporni na smierc..
zostal teraz sam wujek.. ma 87 lata.. poczatki zacmy ktorej nie chce zoperowac.. mowi "huj w dupe lekarzom.. mi juz i tak niewiele zycia zostalo.." co go widze mowi ze to kwestia czasu.. jestesmy najblizsza rodzina ktora najblizej mieszka.. pozatym mieszkanie wujkow jest moje.. i gdy je kupowalem umowa miedzy nami byla taka ze mam sie nimi zajmowac gdyby sie pochorowali lub jedno z nich zmarlo..
chcialbym powiedziec ze to rodzice mi pomagaja w tym wszystkim.. ale prawda jest taka ze Oni robia najwiecej a Ja pomagam im..
wujek mi nie ufa.. bo raz mi powiedzial zebym za czesto nie przyjerzadzal bo zaraz zaczne przemeblowywac.. obrocilem to w zart.. ale nie bywam za czesto od tego momentu..
pieprzona moralnosc.. ciezko sie czuje z tym ze aby moc byc na swoim ktos musi umrzec..
ehhh
Tagi:
pierdolenie
01.08.2011 o godz. 15:37
komentuj (4)


